Bardzo lubię szybkie i proste receptury, najlepiej takie, które jak ta, aromatyczna pasta sprawdzają się w wielu potrawach.
Jest ona doskonałym dodatkiem do makaronu i kaszy jaglanej. Z kanapką smakuje wyśmienicie, a w połączeniu z zielonymi naleśnikami tworzy wykwintne danie (podajemy je pokrojone jak sushi z sałatką z rukoli lub z pieczonych buraków).
Przy miksowaniu warto sypnąć sporą garść bazylii - ziółko to ma właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne. Jest bogatym źródłem witaminy A ważnej dla wzroku i zdrowia siatkówki.
Na warsztatach, które już za chwilkę odbędą się we Wrocławiu będziemy popijać herbatkę na dobry humor, której jednym ze składników jest właśnie bazylia.
NAJLEPSZA PASTA Z SUSZONYCH POMIDORÓW, CZARNYCH OLIWEK I ŻURAWINY
- dodatek żurawiny można pominąć
czarne oliwki - 130g - waga po odsączeniu z wody
suszone pomidory niezbyt dokładnie odsączone - 150 g - waga po odsączeniu
1 garść bazylii (z ogonkami)
1/2 pomarańczy (sok)
2 ząbki czosnku
2 łyżki żurawiny
2 łyżki niełuskanego sezamu
3 łyżki oliwy z oliwek
Wszystkie składniki wkładam do kielicha maszyny miksującej i blenduję na pastę. Przechowuję ją w słoiku do 5 dni.
Mniam ;)
OdpowiedzUsuńZrobiłam, ale bez żurawiny (nie miałam) i soku z pomarańczy (celowo, bałam się trochę tego smaku, kiedyś zrobiłam jakąś potrawę z sokiem z pomarańczy i niepotrzebnie, popsułam nim danie :(
OdpowiedzUsuńMimo tego pasta rewelacja !!! Pozdrawiam, Gosia
Jak dla mnie niebezpieczna pasta - nie mogę przestać jeść. Całość poszła za jednym razem. Smak bardzo ciekawy.
OdpowiedzUsuńMy przerabialiśmy tę pastę jako podstawę sosu do sałatki - trochę oleju i wody dla rozrzedzenia konsystencji i gotowe.
OdpowiedzUsuńSmak mniej wyrazisty, ale to dobrze, bo nie zdominował składników sałatki.