wtorek, 14 lipca 2015

MALINY Z MIĘTĄ POD OWSIANO-MIGDAŁOWĄ KRUSZONKĄ

To pierwszy marny sezon malinowy na naszej działce od pięciu lat. Zupełnie nie wiem czemu, ale krzaczki które zawsze pięknie obsypane były czerwonymi malinami prawie w ogóle przestały owocować. Szkoda, bo każdego roku cieszyliśmy się tymi owocami aż do końca listopada. Na szczęście wynagrodziła nam to obficie aronia, śliwka i czerwona porzeczka.
Ratunkiem w sytuacji malinowego kryzysu jest Pani Kasia, która w pobliżu prowadzi swój wspaniale zaopatrzony warzywniak, gdzie każdego dnia możemy kupić soczyste i słodkie owoce, które czasem przyjeżdżają do Wrocławia z Gór Sowich.

Dzisiaj zapraszam na szybki deserek, taki do przygotowania  w 10 minut. Zmieszajcie maliny z aromatyczną miętą, skropcie sokiem z cytryny...i prawie gotowe:) 
Jeszcze tylko chwilka na zrobienie kruszonki i wstawienie wszystkiego do piekarnika.
Deser ten cudownie smakuje na  ciepło, podany z gałką lodów. Skusicie się?




Maliny odpoczywają w pachnącej mięcie.


A to już efekt końcowy: pyszne maliny z miętą pod owsiano-migdałową kruszonką:)



 MALINY Z MIĘTĄ POD OWSIANO-MIGDAŁOWĄ KRUSZONKĄ

- jeśli deser ma być bezglutenowy to użyjcie certyfikowanych płatków owsianych z symbolem przekreślonego kłosa
- z tej ilości składników możecie upiec kruszonkę w małej tortownicy
- zamiast migdałów można dodać orzechy laskowe
- zamiast oleju kokosowego możecie dodać dobrej jakości masła

100g płatków owsianych górskich
70g migdałów lub płatków migdałowych
30g oleju kokosowego
15g ksylitolu
kilka listków mięty, ja dałam 10
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka ksylitolu do malin

1. Nagrzewam piekarnik do 180C.

2. Maliny mieszam z sokiem z cytryny, miętą i łyżką ksylitolu.

3. Płatki owsiane, migdały, olej kokosowy i ksylitol miksuję przez chwilę na kruszonkę. Maliny przekładam do miseczek żaroodpornych lub  papilotek i posypuję obficie kruszonką. Piekę 20 minut. Podaję na ciepło z gałką lodów. Smacznego.

5 komentarzy:

  1. Jesteś niesamowita ! Takie pyszności wygląda apetycznie uwielbiam maliny. Zrobię mężusiowi na deserek.Dz. za przepis.Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrób koniecznie. Mam nadzieję że mężowi posmakują:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Edytko a ile tych malin mniej więcej?

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgosiu ilość maliny zależy od foremek w jakich pieczesz. Powinny przykryć ich dno.A potem przysypujesz je kruszonka. Ja zapiekanka maliny w małych kokilkach. Pozdrawiam ciepło. Edyta

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgosiu ilość maliny zależy od foremek w jakich pieczesz. Powinny przykryć ich dno.A potem przysypujesz je kruszonka. Ja zapiekanka maliny w małych kokilkach. Pozdrawiam ciepło. Edyta

    OdpowiedzUsuń