BROWNIE Z MALINAMI - WEGAŃSKIE, BEZGLUTENOWE

Lato w pełni więc nadeszła pora na kolejne brownie (nie dlatego, że jest lato, tylko dlatego, że dawnooo żadnego przepisu na brownie tu nie było).
Ciasto jest wegańskie i bezglutenowe, ale nie musi takie być - zamiast którejś z mąk możecie swobodnie użyć dobrej jakości mąki orkiszowej. U mnie jajo zostało zastąpione bananem.







Poniżej wklejam linki do kilku czekoladowych ciast, których receptury publikowałam:
brownie z buraka i kaszy jaglanej
brownie z cukinii
brownie czekoladowo-kokosowe z fasoli
brownie marchewkowo-migdałowe z twarożkiem z nekowców
brownie orzechowe 

Wszystkie smakują doskonale nawet zaraz po upieczeniu, jednak ja najbardziej lubię brownie po całonocnym słodzeniu w lodówce. Ciasto robi się wtedy bardziej zwarte i aromatyczne, nabiera MOCY.





Brownie z malinami i gorzką czekoladą, którą spokojnie możecie pominąć w tym przepisie, jest ciastem wilgotnym i bardzo smacznym. Zjedliśmy je w towarzystwie dosyć kwaśnej konfitury z mirabelek. 
Mirabelki gotowałam najpierw przez godzinę, odłożyłam na sito i odcedziłam sok, który po połączeniu z ksylitolem zamknęłam w słoikach.
Śliwki przetarłam przez sitko i zagotowałam ponownie z ksylitolem, oraz z kardamonem i goździkami. Zamiast ksylitolu można do nich dodać cukru kokosowego. 

Koniecznie zaglądajcie jeszcze w tym tygodniu na bloga - opowiem Wam o Magdzie, która sama produkuje naturalne, nieziemsko pachnące świece sojowe pod marką MOON LIGHTS. Jest ona ogromną pasjonatką zdrowego odżywiania. Już wkrótce poznacie jej historię.


BROWNIE Z MALINAMI - WEGAŃSKIE, BEZGLUTENOWE
- ciasto najlepiej zrobić w płaskiej blaszce, u mnie była to niska forma do tart o wymiarach 35x10cm
- zamiast oleju ryżowego można użyć kokosowego
- zamiast kakao można użyć karobu

90g mąki ryżowej
50g mąki gryczanej
250 ml ulubionego mleka roślinnego
1 banan
30g kakao
100g oleju ryżowego
1 łyżka skrobi z kukurydzy
5-6 łyżek syropu klonowego (albo do smaku)
1 płaska łyżeczka sody lub bezglutenowego proszku do pieczenia
szczypta soli
dla odważnych: 1/2 łyżeczki chilli

250g malin
50 g gorzkiej czekolady posiekanej w kostkę 

1. Rozgrzewam piekarnik do 180C. Blaszkę delikatnie natłuszczam olejem. Na jej dnie wykładam równomiernie maliny, posypuję je posiekaną czekoladą.
2. Resztę składników przekładam do kielicha maszyny miksującej i blenduję przez chwilę na najwyższych obrotach, aby otrzymać gładkie ciasto.
3. Wylewam ciasto na maliny i piekę 30-35 minut.
4. Ciasto kroję po wystudzeniu i podaję z kwaśną konfiturą (u mnie mirabelkową).


Etykiety: , , , , ,