PASTA Z DYNI...JESIENNA

Dynia Hokkaido (o pysznym, lekko orzechowym miąższu), bananowa (pomarańczowa, lub zielona: wspaniała po upieczeniu - wychodzi z niej smakowity chutney) , piżmowa (jej miąższ jest lekko słodkawy), makaronowa (po upieczeniu, wystarczy przeczesać ją widelcem, aby za chwilę jeść dyniowy makaron), Piena di Napoli (dla mnie nowość-cudowna dynia do jedzenia na surowo - dodaję ją do sałatek i wyciskam z niej sok)..to właśnie je wypróbowałam już tej jesieni. Mam jeszcze kilka na oku:). 

Z dyni możecie przyrządzić prawie wszystko. Na blogu pojawił się już hummus, gulasz z dyni i kapusty pekińskiej, chlebek jaglano-dyniowypowidła z dyni i jabłek i ten sok. Przed nami jeszcze placki z dyni, aromatyczna zupa i pyszne dyniowe ciasto:) 
Pastę dołączam do Festiwalu Dyni, o którym przeczytacie tutaj.


PASTA Z DYNI...JESIENNA

pół dyni Hokkaido (może być dynia bananowa, piżmowa)
100 g  fasoli adzuki - namoczonej na noc (można zastąpić inną fasolką lub ciecierzycą)
1 szklanka pestek słonecznika - namoczonych na noc
1/2 słoika suszonych pomidorów
garść natki pietruszki
2 ząbki czosnku
3 łyżki oleju
sól
pół łyżeczki słodkiej papryki
pół łyżeczki kurkumy

1. Dynię kroję na pół, łyżką wydrążam pestki. Kroję ją na paski, układam na blaszce wyłożonej pergaminem, skrapiam oliwą i piekę w 180C przez 20-30 minut.

2. Fasolkę gotuję do miękkości, a potem studzę na sicie. Pestki słonecznika dokładnie osuszam.

3. Wszystkie składniki wkładam do kielicha maszyny miksującej i ucieram pastę o dość gładkiej konsystencji. Na koniec sprawdzam czy jest odpowiednio doprawiona. Smacznego:)

Etykiety: , , , , , ,